Tajlandia.Na początku grudnia 2007 r. tygrysica będąca pensjonariuszką Zoo Sriracha w Tajlandii straciła swoje młode. Ogromna kocica głęboko przeżyła swą stratę, w wyniku czego popadła w depresję. Pracownicy ogrodu zoologicznego, martwiący się o zwierzę, które dosłownie nikło w oczach, postanowili znaleźć na to radę. Wreszcie udało się wymyślić rozwiązanie. Było ryzykowne, ale zakończyło się sukcesem. Zmarłe tygryski zostały zastąpione przez pięć prosiąt, które właśnie straciły matkę. Na wszelki wypadek weterynarze zaproponowali kamuflaż.Prosiakom, które są gładkoskóre, sprawiono kaftaniki z tygrysiej skóry, aby tygrysia mama czuła futerko u zastępczych młodych. Na razie wszyscy są zadowolenia - tygrysica odzyskała radość życia, a świnki pięknie się rozwijają na tygrysim mleku. Ten swoisty eksperyment zaplanowano jednak tylko na kilka miesięcy, bo nie wiadomo w jaki sposób tygrysia mama zacznie traktować świnki, gdy już podrosną. (
więcej)