25-letni wówczas Łukasz Łysko wyszedł z domu 30.11.2006 roku. Kiedy nazajutrz nie pojawił się w mieszkaniu, zaniepokojona matka rozpoczęła poszukiwania na własną rękę. Gdy całodniowe próby odnalezienia syna nie przyniosły pożądanego efektu, kobieta postanowiła zgłosić to Policji.
27.08 2010 r. podczas badania dna Wisły sonarem na jego ekranie zauważono samochód. Auto było przykryte grubą warstwą mułu i bez specjalnego urządzenia praktycznie nie można go było zauważyć. Dotarcie do niego i wydobycie zajęło specjalistom kilkanaście godzin. W środku znaleziono szczątki ciała prawdopodobnie zaginionego Łukasza. (
więcej)