"Dramat alkoholika, który oddala się od swojego naturalnego otoczenia, pijąc w samotności z przygodnie poznanymi ludźmi. Numer o tyle specyficzny, że określiłem go mianem „wesołego pijaczka. Bo pozornie kawałek jest całkiem spoko i nie mówi, wprost, że chlanie po barach i melinach jest nie fajne. Wszakże napisał to alkoholik, który za nic nie przyzna się do błędów nie mogąc się pogodzić z faktami, które w oczywisty sposób zrzucają go na margines życia społecznego."
Rychu Peja (
więcej)