30 marca ostrzelano samochód attaché handlowego polskiej ambasady w Libanie. Następnego dnia, 1 kwietnia, działające w Libanie organizacje terrorystyczne oficjalnie potwierdziły zamachy na polskie misje, dyplomatów i instytucje - takie jak biura LOT-u. Dla zapewnienia ochrony polskiemu personelowi dyplomatycznemu skierowano tam podpułkownika Sławomira Petelickiego, który pełnił wówczas funkcję szefa wydziału ochrony placówek w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Razem z przemianami jakie następowały w kraju i w polityce w 1990 r. zaczęła wzrastać przestępczość. Pospolici bandyci zaczęli używać broni, na co zwykli policjanci nie byli przygotowani. (
więcej)